Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 1 marca 2012

Kolekcjonerstwo w PRL-u

Co zbierała młodzież i dzieci w okresie PRL-u?



Przypomnijmy sobie:) Wśród dziewczynek, królowały widokówki, opakowania po czekoladach, kolorowe karteczki, pachnące gumki do mazania, naklejki od gum do żucia z kucykami pony  - na które każda z nas gapiła się na obrazku jak na ufo - czy laleczkami Chabel.

Męska płeć gustowała w standardowych znaczkach, kapslach, puszkach po piwie, monetach... oczywiście najcenniejsze były "zachodnie" egzemplarze w każdej z tych kolekcji:)))) Poza tym niektórzy zbierali także obrazki z gum Turbo, karty ze sportowcami,  rzadziej niemieckie egzemplarze "Bravo" czy "Popcornu". Do tego plakaty ze Świata Młodych, Dziennika Ludowego albo informacje o gwiazdach z zachodu wklejane w specjalny zeszyt:)





















Zdjęcia z internetu.

9 komentarzy:

  1. Lila a kojarzysz może taki patent zbierania etykiet od butelek? Namaczało się takie od wódki czy piwa w misce z wodą, te naklejki schodziły, suszyło się i zbierało. Ja tak robiłem z chłopakami. :D
    Puszek miałem stosy, cała szafa ustawiona, największe trofea to były od zagranicznych piw i napojów, które ojciec przywoził z zagranicy.
    Fajny post, znów namiastka super czasów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zbierałam kolorowe obrazki wycięte z cudem zdobytych zagranicznych czasopism. Moja sąsiadka była krawcową i często widziałam u niej niemieckie “modowe” magazyny, z których czasami pozwalała mi wycinać zdjęcia modelek. Ach jak bardzo podobały mi się te zachodnie ubrania, w porównaniu z naszymi! Zbierałam także muszelki. Pasjami zbierało się wszystko właściwie, niektóre kolekcje były bardziej trwałe, niektóre nie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam zbierać widokówki,a te "ruchome" to był dopiero rarytas,zresztą ulubione zachowałam do dziś,naklejki z kuku ruku,pamiętam jakie było moje rozczarowanie,jak przy każdym następnym wafelku,okazywało się że już taką mam.Zbierałam historyjki po gumach i papierki po czekoladzie.No i dwa klasery znaczków które leżą w jakimś pudle na strychu.Puszki oczywiście też ale zapał szybko miną bo nie było ich zbyt wiele.W czasie gdy byłam nastolatką, kupowałam Bravo i Popcorn,pamiętam też zeszyt wyklejony wycinankami z gazet o moim ulubionym zespole.Fajnie było powspominać pozdrawiam Lena:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoj, ja to kolekcjonowałam wszystko co się dało. Od opakowań po czekoladach, przez pocztówki, puszki, historyjki i naklejki z gum, czy nawet takie znaczki metalowe. Kiedyś nawet zaczęłyśmy z koleżanką zbierać kolorowe male kosteczki, którymi często bloki obkładali.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja rowniez zbieralam obrazki z zagranicznych czasopism (pierwsza połowa lat 80-tych) Wszystkie wklejalam do mojego 60 kartkowego zeszytu a potem zasiadałam z kolezankami i oglądałysmy, podziwiałysmy....

    OdpowiedzUsuń
  6. oj przypomniała mi sie kolekcja naklejek Chabel..całkiem zapomniałam o tym:)oj zapomina się po mału..historyjki zbieralam rownież,opakoania po czekoladach oj,oj..:)
    znaczki do przypinania z piosenkarzami zbierala siostra bo ona wtedy troch starsza była..ale plakaty z dziennika ludowego pamietam do dzis..mama przyjezdzała ze sklepu i przywoziła Panorame albo Dziennik Ludowy i zawsze była ta ciekawość..kto bedzie tym razem.Moja ulubienicą była Sandra:)człowiek ciszył się z kawałka papieru..

    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bzdura. Zbieranie karteczek notesow, jaki to jest prl? Zenada, większość tych rzeczy zbieralo sie kiedy prl juz nie było. ..

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli ktoś ma materiały prasowe, artykuły i plakaty dot.Modern Talking, Dietera Bohlena i Thomasa Andersa, chętnie odkupię. Proszę o info na adres atlantyda_mt@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Fakt, Chabel to rok 1990/1991 a notesy i karteczki zaczęły się, jak byłam w 8 klasie, czyli w 1994 roku.
    Ale w PRL zbierałam "turbosy", pocztówki z psamii opakowania po czekoladach, niektórzy zbierali pudełka po papierosach, ale mnie urzekło tylko po jednych - po Camelach :D

    OdpowiedzUsuń